Obrazek nagłówka

 

justyna-blekitna-brother


Miało być ich 5, jak bluzek, ale będą 3 – z braku czasu, no i trochę z rozsądku, obudzonego przez przyjaciół „Jasiek co ty zwariowałeś? W takim tempie to za pół roku skończą ci się proste rzeczy…” no fakt, ale wtedy zaczniemy z trudniejszymi, a oprócz tego jest ogromnie dużo do opowiedzenia o zdobieniach: nadruki, hafty, aplikacje, i gigantyczny dział wykończeń, no i moja wyobraźnia w końcu nie? Myślę, że materiału jest na baaardzo długiego bloga. No w każdym razie dziś pierwsza z trzech spódniczek, oczywiście prościutka :)

 

01-materialy

 

Przygotuj:

  • Na mini z zakładkami potrzebujesz materiału o długości 2 x długość spódniczki + 2 x szerokość paska + kilka centymetrów zapasu, razem około 1 m. Ja użyłem dosyć grubej dresówki z pętelką – ważne aby materiał był nie miękki i nie lejący się, żeby trzymał formę. No i oczywiście dzianina, bo na razie chcemy uniknąć wszywania zamka.
  • Nożyczki, metr krawiecki z dziurką, nici, mydło lub pisak do materiałów, szpilki, pinezkę.
  • Po 1 m gumy szerokiej na 5, 4 i 3 cm.

Samo szycie jest proste, ale najpierw będzie dużo upinania, mam nadzieję, że zdjęcia będą czytelne. Zmierz obwód w miejscu gdzie chcesz nosić spódniczkę (ten model można nosić nieco na biodrach, przy długości mini wygląda to nawet lepiej, niż kiedy spódnica jest w talii) ustal jej długość. Aby zrobić duże kontrafałdy (dwie zakładki skierowane w przeciwnym kierunku) potrzebny nam będzie pas materiału o długości spódniczki i szerokości równej trzykrotności twojego obwodu. Dzianina powinna rozciągać się w szerz pasa. Ponieważ materiały zazwyczaj mają około 1,5 m szerokości musisz dosztukować fragment – wytnij z dzianiny dwa pasy o długości spódniczki + 3 cm dodatku na szwy (1 cm na doszycie paska, 2 na podwinięcie dołu) i zszyj ze sobą w jeden długi pas. Odetnij fragment, aby pas miał 3 x szerokość twojego obwodu + 2 cm na szwy. Wydaje się długi, ale aby uzyskać efekt linii A potrzebne są głębokie kontrafałdy.

 

 

Obrzuć jedną z dłuższych krawędzi pasa overlcokiem. Następnie zszyj ze sobą, krótsze krawędzie, aby pas zamknął się w tubę. Teraz podwiń i zaprasuj krawędź obrzuconą overlcokiem o około 1 – 1,5 cm i przeszyj zwykłym ściegiem – to będzie dolna krawędź spódniczki. Szyj po szwie wykonanym przez overlock, aby krawędź się nie wywijała.

 

03-blekitna

 

Kiedy materiał jest już zszyty w tubę i ma podwiniętą krawędź, bierzemy się za upinanie kontrafałd. Ustal jaką chcesz mieć ich ilość i jakiej mają być szerokości – twój obwód trochę ci to narzuci. Postaraj się wybrać taką ilość, aby szerokość kontrafałdy była pełną liczbą. Przykładowo, szyję spódniczkę na obwód 70 cm, tak więc zrobię 7 kontrafałd po 10 cm każda (ewentualnie węższe kontrafałdy, ale więcej = 10 kontrafałd szerokich na 7 cm). Spódniczka będzie miała pasek z gumą w środku, więc możesz nieco zawyżyć swój obwód dla równego rachunku, a guma i tak zbierze nadmiar. Kiedy już wielkość kontrafałd została ustalona, upinamy (patrz schemat poniżej). Zaznacz na górnej krawędzi odcinki (białe kreski) w odstępach: na przemian, szerokości kontrafałdy (jasno szare strzałki) i podwójnej szerokości kontrafałdy (ciemno szare strzałki). A następnie zepnij ze sobą punkty wskazane przez niebieskie strzałki tak, aby szersze odcinki ułożyły się do wewnątrz, a węższe zostały na zewnątrz (zdjęcia poniżej).

 

upinanie kopntrafałd

 

Spódniczka na prawej stronie – tu widoczne są krótsze odcinki,  i na lewej gdzie upięte są szersze odcinki.

 

04-blekitna

 

I dla jasności, spódniczka ułożona na płasko, na lewej stronie – te szersze odcinki na razie wyglądają jak bardzo szerokie zakładki.

 

05-blekitna

 

Teraz każdą z tych zakładek ułóż w kontrafałdę – rozkładając je tak, aby rozeszły się dokładnie po połowie w lewo i prawo od spięcia – patrz zdjęcie poniżej, gdzie zobaczysz przekrój kontrafałdy. Pospinaj krawędzie szpilkami. Gotowe – możesz ostrożnie przymierzyć – spódniczka już przypomina efekt końcowy. Jeżeli coś nie zgodziło się w obwodach, zawsze jedna z kontrafałd może być szersza, lub węższa od pozostałych, to jest raczej niezauważalne.

 

06-blekitna

 

Teraz przygotujemy pasek. Wytnij z pozostałej części materiału pas o szeroki na 13 cm, długi na twój obwód + 2 cm na szwy. Wyjaśnienie co do szerokości:  guma jest szeroka na 5 cm, potrzebujemy odrobiny luzu, aby się nie składała na pół, więc szerokość paska to będzie 5,5 cm, do tego dodajemy 1 cm na szew = 6,5 cm, pasek szyjemy z dwóch warstw, aby utworzyć tunel na gumę, stąd 6,5 x 2 = 13. Dzianina powinna się rozciągać wzdłuż paska, aby mógł przesunąć się przez biodra. Zszyj ze sobą krótsze krawędzie paska, pozostawiając nie zaszyty fragment – na wprowadzenie gumy, powinien się on znaleźć poniżej połowy szerokości paska.

 

07-blekitna

 

Doszywamy pasek. Zaprasuj go wzdłuż na pół tak, aby lewa strona materiału znalazła się wewnątrz paska. Spódniczkę wywiń na lewą stronę.

 

08-blekitna

 

Upnij pasek wewnątrz tak, aby prawa strona paska (ta bez pęknięcia na wprowadzenie gumy) stykała się z prawą stroną spódniczki – po przyszyciu i zaprasowaniu do góry, niezaszyta szczelina w pasku znajdzie się wewnątrz spódniczki. Jeżeli obwody spódniczki i paska nie zgadzają się, szyjąc rozciągnij nieco dzianinę. Jeżeli różnica w obwodach przekracza 5 cm, popraw upięcie kontrafałd.

 

09-blekitna

 

Szyj wewnątrz spódnicy, kontrolując szerokość paska.

 

10-blekitna

 

Krawędź szwu łączącego pasek ze spódnica obrzuć na overlocku i zaprasuj pasek do góry. Przez szczelinę, za pomocą agrafki wciągnij gumę do paska i zaszyj jej końcówki na płasko. Gotowe!

 

11-blekitna

 

I Justyna w gotowej – znajdź 3 różnice ;P – nie mogłem się oprzeć!

 

justyna-blekitna

 

Ten tutorial przygotował dla was Janek

janek-mini

 

Ania 31 lipca 2015 o 19:50

o. i to coś dla mnie na początek! jak tylko przestanę się bać kroić materiał :)


    janlesniak 31 lipca 2015 o 22:08

    Pamiętaj o naddatkach na szwy! A poza tym idź na żywioł !! :)


      Ania 3 sierpnia 2015 o 09:11

      Tak łatwo mówić :) Dobrze, że mam dużo starych materiałów, na których mogę się wprawiać. Będą się snuć jak nieszczęście, ale przynajmniej będę wiedzieć, że nic gorszego już mnie nie spotka :)


        janlesniak 3 sierpnia 2015 o 10:35

        haha. No to trzymam kciuki! najlepiej potrenować na jakichś szmatkach – no trening czyni mistrza :)


Ma_lina 3 sierpnia 2015 o 09:00

ziękuję za kolejny ciekawy tutorial! :)
Wszystko tak prosto wygląda, jednak pojawia się kilka ale:
– co zrobić gdy nie mam overlooka?
– przerasta mnie szukanie materiałów, ponieważ jestem laikiem w tej dziedzinie, tj. w sklepach stacjonarnych ekspedientki nie znają się totalnie na tym co sprzedają wiec nie są w stanie mi doradzić; w sklepie internetowym to jak kupowanie kota w worku.
Jak zatem szukać tkanin? Może tutorial w tym temacie?


    janlesniak 3 sierpnia 2015 o 10:42

    Cześć Ma_lina ;)

    we wrześniu zmieniam układ bloga i powstanie dział dla osób zupełnie początkujących, gdzie będzie wpis o materiałach.
    Przy wyborze, najlepszym sposobem jest rozwinąć kawałek materiału z belki i zobaczyć jak się układa, kiedy się go marszczy, ewentualnie można nim się owinąć. Wtedy żadna wiedza nie jest potrzebna, jedynie lustro i odrobina wyobraźni. W każdym poście doradzam jaki typ materiału (dzianina czy tkanina) jest najlepszy na dany model i jakie powinny być jego cechy (sztywny, lejący się itd). Mam nadzieję, że to trochę ci ułatwi wybieranie.

    A co do Twojego pytania o overlocka – można go spokojnie zastąpić zwykłym zygzakiem – to podstawowy szew, który jest w każdej maszynie (o tym też powstanie wpis – maszyna, obsługa, funkcje różnych ściegów).

    To powodzenia!


      Ma_lina 3 sierpnia 2015 o 12:06

      Dziękuję :)


yadowita 3 sierpnia 2015 o 21:17

Wykroje dla początkujących i wszędzie overlock ;) wiem, ze da się go zastąpić zygzakiem, ale na prawdę.. ile początkujących osob ma overlock?


    janlesniak 3 sierpnia 2015 o 22:44

    Cześć Yadowita!
    A powiem Ci, że 50% moich kursantek, po spróbowaniu overlocka, decyduje się na zakup, a są to osoby początkujące własnie ;). Tak więc odpowiadając na twoje pytanie – całkiem sporo.
    A tak już na serio, to wiem o co Ci chodzi, ale jeżeli już coś robię, to lubię to robić dobrze – a dzianinę najlepiej jest szyć overlockiem. Dla tych, którzy go nie mają mówię jak go zastąpić.
    Chciałbym żeby zaglądały do mnie osoby początkujące (i nie tylko) ale jednocześnie chcę, żeby ten blog był profesjonalny (ale na luzie).

    No to git! W końcu chodzi przede wszystkim o wiedzę i dobrą zabawę, a bez overlocka da się żyć, nie? :)


      yadowita 16 sierpnia 2015 o 10:05

      Fajnie, że odpisujesz na każdą wiadomość! :)
      Niestety mnie nawet nie stać na porządną maszyne, a co dopiero overlock ;)
      Mam pytanie – ile wzrostu ma modelka? Mam 1×1,5m dresówki, chciałam z tego zrobić spódnicę z koła, ale obawiam się, że będzie za krótka. Mogę sie zmierzyć od talii do kolana i dodać +10 cm?


        janlesniak 1 września 2015 o 17:04

        Cześć.
        Odpisuje po czasie bo na urlopie byłem.
        Pewnie już uszyłaś, ale jeśli nie to: Justyna ma około 170 – 172 cm wzrostu. A jeżeli chodzi o obliczenie zużycia materiału – na wycięcie koła potrzebujesz kwadratu o długości boku : 2 x długość spódniczki + 2 x promień (obwód talii podzielony przez 6,28). Ten promień najczęściej się waha między 10 cm a 15 cm. Jeżeli masz metr materiału, to uda ci się wyciąć spódniczkę mniej więcej o długości 35 cm, więc to będzie mini. Na taką do kolan potrzeba niestety 1,5 m na 1,5 m. ew możesz spróbować wyciąć połówki lub ćwiartki koła i pozszywać se sobą – można z nimi troszkę pomanewrować na materiale i może uda ci się zmieścić.


      yadowita 3 września 2015 o 16:15

      Nie uszyłam jeszcze, zrobiłam to dzisiaj :)
      Dziękuję za opis, zrobiłam z tego metra, stwierdziłam, że jak nie dla mnie to dla jedenastoletniej siostry. Jest ciut krótsza od tego co lubię, ale ciężko się spodziewać czegoś innego. Mam naukę na następny raz, potrzebuję jednak 1,5m. I muszę uważniej ciąć. Nauka wyniesiona na następny raz, nie było źle.
      http://i.imgur.com/N2eyiJI.jpg


        janlesniak 6 września 2015 o 14:19

        Ekstra! Najlepsze są błędy – bo tej nauki się nigdy nie zapomina ;P hyhy. To gratuluje spódniczki :)


      yadowita 7 września 2015 o 10:55

      Prawda! Nie zapomina ;)
      Teraz jeszcze do zrobienia kilka takich i nauka też z koła, ale na tiulu i nierozciągliwych materiałach, z zamkiem. To już wyzwanie, ale uwielbiam ten krój!
      Na pewno jeszcze nie raz skorzystam z tutoriali, na pewno z tego na koszulkę z odkrytymi plecami. Dzięki!


jjka07 6 sierpnia 2015 o 11:36

Świetnie pokazany instruktaż szycia spódniczek (i innych rzeczy, bo blog przejrzałam)! Będę zaglądać tutaj często!
Jako osoba która zaczęła się uczyć szyć (na kursie zawodowym) już na pierwszych zajęciach zrozumiałam że overlock jest potrzebny, choć można i bez niego żyć. Jednak z biegiem czasu staje się niezastąpiony.
I jeszcze nasunęła mi się taka myśl: może jakiś przewodnik po podstawowych elementach w krawiectwie?? Bo ja przed nauką szycia nie miałam pojęcia jaka jest różnica miedzy fałdą, kontrafałdą i zakładką :)


    janlesniak 6 sierpnia 2015 o 11:56

    Ha! No dziewczyny czytacie w moich myslach. W wrzesniu zaczynam reorganizacje bloga, bedzie dzial podstaw, wykonczen, zdobien, no i samego szycia oczywiscie ;) Jotka będziesz zadowolona, obiecuje :D


      JJka 6 sierpnia 2015 o 21:29

      „czymię” za słowo :)
      i wiercę stopami z niecierpliwości ;)


Aga 20 listopada 2015 o 01:02

Chciałam się zapytać o rodzaj nici których używasz do dzianiny gdy szyjesz na overlocku. Ja gdy szyję coś z dzianiny na maszynie to zmieniam nici na elastyczne i igły do dzianiny, widzę różnice w efekcie końcowym. Zmiana nici w overlocku na elastyczne mnie przeraża. Na overlocku szyję mało, chyba za mało …


    janlesniak 20 listopada 2015 o 01:16

    Cześć Aga.
    Ja w ogóle nie używam nici elastycznych, bo ich nie znoszę ;) – mówię o niciach lycrowych, tych, które są z wielu elastycznych włókienek. Szew, który robi overlcok jest elastyczny sam w sobie, więc nie ma konieczności używania nici elastycznych. A jeżeli zależy ci na tym bardzo, nawlecz je tylko na chwytacze, nie na igły. Żeby nie męczyć się z nawlekaniem – dowiąż nową nitkę do tej, której używałaś poprzednio i przeciągnij przez wszystkie elementy (ale to pewnie już wiesz, skoro używasz overlocka).
    I u mnie podobnie jest z igłami kulkowymi – instaluję je tylko kiedy szyję na prawdę delikatną dzianinę, w której mogą powstać dziurki, do dresówki używam uniwersalnych.
    Pozdrawiam.


Ev 14 grudnia 2015 o 16:07

Mam pytanie jeśli siostrzenica od pasa do kolan ma mniej więcej 35 cm a w pasie 50 to ile potrzebuję tkaniny na spódniczkę mini z zakładkami?


    janlesniak 14 grudnia 2015 o 16:10

    Na początku opisu tej spódniczki, podaję jak obliczyć z użycie materiału :)


Magda 6 lutego 2016 o 06:21

Świetne tutki. trafiłam na Twoją stronkę przypadkiem o 4 nad ranem jak nie mogłam zasnąć i szukałam inspiracji ☺wszystko wyjaśnione w Bardzo czytelny i prosty sposób. No i kontsrukcje ubran. Bez skomplikowanych siatek itp. Ot tak odrysuj i szyj świetne. Napewno polecę moim znajomym i czekam na więcej inspiracji może coś dla maluchów ☺


    janlesniak 6 lutego 2016 o 14:05

    Ekstra! to znaczy, współczuję bezsenności, ale ciesze się, że trafiłaś do nas, i że ci się spodobało. :)


Marysia 8 lipca 2016 o 20:00

Janku,

Napisałeś, że dzianina bo unikniemy wszywania zamka. Mam zatem pytanie. Czy można tą spódniczkę uszyć również z tkaniny i obejdzie się bez zamka?

Pozdrawiam,
Marysia


    janlesniak 8 lipca 2016 o 21:19

    Cześć Marysiu. Tkanina nie rozciąga się, więc spódniczka nie przejdzie ci przez biodra, dlatego do tkaniny trzeba wszywać zamek.
    Ewentualnie, jeżeli chcesz uszyć ją z tkaniny, ale nie chcesz wszywać zamka, wtedy obwód góry spódniczki i obwód paska powinny być tak duże, żeby przeszła przez biodra. Gumką zbierzesz pasek w talii, jednak trochę inaczej będzie się wtedy układać, ponieważ do zakładek dojdzie jeszcze lekkie marszczenie przy pasku z gumą. To może być fajny efekt, zależy od materiału.