Obrazek nagłówka

 

 

Obiecany, prościutki tutorial o konstruowaniu i szyciu kapturo-komina gotowy! Ekhm, wygląda na to, że przy okazji zostałem blogerką modową … No sam pozuje w tym co uszyłem, masz ci los! Już się z tego tłumaczę:

Otóż aby napisać moją książkę „O szyciu” (o której będę pewnie wspominał jeszcze przej jakichś 15 postów ;P ) miałem tylko dwa i pół miesiąca czasu.  Żeby zrobić to w takim tempie i w dodatku zrobić to dobrze, postanowiłem wstrzymać wszystkie inne aktywności i skoncentrować się w 100% na książce. Jednym ze skutków ubocznych była utrata lokalu, w którym miałem pracownię. Po oddaniu materiału do wydawnictwa, zamówiłem przeprowadzkę i jakimś cudem upchnąłem wszystko w mojej kawalerce (posiłkując się piwnicą). Zaplanowałem to tak, abym nadal mógł robić tutoriale … Co prawda, aby zmieścić stół i lampy muszę podnosić łóżko do pionu i przestawiać kilka mniejszych mebli, ale czego się nie robi dla szycia! Niestety w mojej kawalerce nie został już nawet jeden, mały kawałek białej ściany, na tle której można by robić zdjęcia (dlatego wkleiłem siebie niezdarnie na jakieś tło z grafiki Google) o sesji zdjęciowej z Justyną czy Ewką nie wspomnę – dlatego pozuję ja, a ściślej mówić górna część mnie ;P. Zatem w najbliższym czasie spodziewajcie się tutoriali na akcesoria, których nie muszę fotografować na modelce.

 

 

Dzisiejszy tutorial przygotowałem ze względu na warsztaty, które postanowiliśmy zorganizować dla mediów, zamiast konferencji prasowej na premierę książki. Czyż to nie fajny pomysł? Co prawda, od dwóch tygodni spać nie mogę ze stresu i emocji – no bo ja przecież nigdy nie prowadziłem warsztatów dla dziennikarzy! Nawet nie wiem czy będą chcieli szyć (gotować ponoć nie lubią). Mam nadzieję, że jak zobaczą kapturo-komin to go zapragną. No a przy okazji będę im opowiadać o książce i przekonywać gości, że jest ekstra i dlaczego warto o niej pisać i mówić innym. Tego o dziwo boje się trochę mniej. Może po prostu dlatego, że wierzę, iż moja książka rzeczywiście jest ekstra <SkromnośćMojąCnotą>. Zatem proszę trzymajcie kciuki, aby świat się o książce (z pomocą dziennikarzy <ŚwiećPanieNadIchDuszą> ;P ) dowiedział, bo ja mam już pomysł na 2 kolejne, ale aby powstały, ta pierwsza musi być hitem!

Ten kapturo-komin będziemy też szyć na warsztatach towarzyszącym spotkaniom autorskim. Na razie mamy zaplanowane dwa, kiedy ten post opublikuję, będzie już po spotkaniu w Warszawie 26 XI (LINK) ale kolejne już niebawem w Katowicach 10-11 XII (LINK). Jako atrakcję dodatkową, będziemy robić przy pomocy ScanNcut’a imienne nadruczki z foli flock ! JUPPIII, ale będzie zabawa, no czysta frajda! Jeżeli znasz fajne miejsce, w którym można by zorganizować spotkanie autorskie w Twoim mieście skontaktuj nas – będziemy mieli okazję się poznać na żywo no i razem coś uszyć :)

A póki co ruszamy z instrukcją!

 

02-komino-kaptur

 

PRZYGOTUJ:

  • 0,5 metra dzianiny na wierzchnią warstwę, szerokiej przynajmniej na 155 cm (przy 150 cm szal będzie trochę ciaśniejszy, ale jeśli dzianina nie jest zbyt gruba to wystarczy).
  • 0,5 metra dzianiny w innym kolorze na podszewkę – tej samej szerokości co wierzch. UWAGA! przynajmniej jedna z dzianin musi być drapaną dresówką o grubości przynajmniej 300-360 gsm, aby kapturo-komin trzymał formę, i nie zamienił się w wiotką szmatkę.
  • Papier do form, linijkę, metr krawiecki, ołówek.
  • Nici, Szpilki, mydło krawieckie i nożyce.

Opcjonalnie:

  • Oczka o  wewnętrznej średnicy 1,5 cm, klin do nabijania oczek (powinien być w zestawie z oczkami) i młotek.
  • Sznurek do kaptura długi na 110 cm i agrafkę o rozmiarze, który pozwoli ci wsunąć ją przez oczko podczas wciągania sznurka.
  • Kawałek folii flock na nadruk (jeśli posiadasz ploter) lub folię samoprzylepną i farby do tkanin oraz nożyk i podkładkę do wycięcia szablonu.

 

03-komino-kaptur-forma

 

FORMA:

  • Rozmiar jest uniwersalny, ale zawsze możesz po wycięciu dzianiny spiąć elementy szpilkami i sprawdzić, czy nie zmniejszyć formy.
  • Narysuj prostokąt o wymiarach 65 cm x 36 cm. Jeżeli szyjesz z bardzo grubej dzianiny wydłuż prostokąt do 70 cm.
  • Na jego lewym boku dorysuj różowe odcinki z grafiki (nie zapomnij o 2 cm na dolnej krawędzi).
  • Turkusowe (zielonkawe) linie na grafice to linie proste od linijki (zwróć uwagę, aby zachować kąt prosty w kancie na szycie kaptura).
  • Seledynowe (limonkowe) linie na grafice to łuki.
  • Naddatki na szwy: jeżeli szyjesz damski kaptur to wliczone są już w formę. Jeżeli szyjesz męski kaptur powiększ formę o 1,5 cm dookoła. Jeżeli szyjesz dla dzieciaczka to skróć szal o 5 cm i pomniejsz kaptur wzdłuż grzbietu o 1 cm do wewnątrz.
  • Różowe kółko z krzyżykiem to położenie oczka.
  • Tę formę wytnij ze złożonego na pół pasa dzianiny, aby otrzymać lewą i prawą połówkę kaptura. Wytnij po dwa elementy z każdego koloru dzianiny.

 

04-komino-kaptur

 

SZYCIE:

Złóż dwa elementy z wierzchniej dzianiny tak, aby stykały się prawą stroną materiału. Zszyj grzbiet kaptura. To samo zrób z podszewką.

 

05-komino-kaptur

 

Nabij oczka na każdej połówce, zrób to tylko w wierzchniej warstwie kaptura. Instrukcję nabijania oczek znajdziesz w jednym z poprzednich tutoriali LINK.

 

06-komino-kaptur

 

Teraz złóż ze sobą wierzchnią warstwę i podszewkę tak, aby stykały się prawymi stronami materiałów. Szwy na grzbiecie kaptura w jednej i drugiej warstwie powinny się pokrywać. Aby uniknąć zbyt dużego zgrubienia, naddatki na szwy w jednej warstwie połóż na lewo, a w drugiej na prawo. Zszyj górną i dolną krawędź.

 

07-komino-kaptur

 

Wywiń kaptur na prawą stronę.

 

 

Teraz krok, który nie jest konieczny, ale polecam go wykonać, ponieważ szal będzie się lepiej układał, po owinięciu go wokół szyi. Aby uniknąć pętli na szalu, po tym jak owiniesz go wokół głowy, należy wykonać ją na szalu przed szyciem. Lewe ramię szala przekręć o 360 stopni: odwiń dolną krawędź w górę (zdjęcie 1), i znów krawędź, która teraz jest na dole odwiń do góry (zdjęcie 2).

 

09-komino-kaptur

 

Następnie prawe ramię szala zacznij wywijać na lewą stronę.

 

10-komino-kaptur

 

Wywiń je na tyle, aby schować wewnątrz lewe ramię.

 

11-komino-kaptur

 

Zrównaj ze sobą krawędzie lewego i prawego ramienia.

 

12-komino-kaptur

 

Zepnij ze sobą krawędzie lewego i prawego ramienia. Zwróć uwagę na to, aby szwy między wierzchem a podszewką w obydwóch warstwach się pokrywały.

 

13-komino-kaptur

 

Zszyj krawędzie zostawiając na podszewce otwór o szerokości około 10 cm, przez który wywiniesz kaptur na prawą stronę. Po wywinięciu zagnij krawędzie otworu do wewnątrz i zaszyj je ręcznie, lub na maszynie, dobierając nici w idealnym kolorze.

 

 

Aby stworzyć tunel na sznurek, wykonaj przeszycie wzdłuż krawędzi kaptura, 4 cm od jego brzegu, łącząc wierzch i podszewkę.

 

15-komino-kaptur

 

Aby sznurek się nie snuł jego końcówki owiń gęsto nitką, mocno ją zaciskając. Aby szło szybciej owijałem 8 nitkami. Końcówki nitek zawiąż i utnij razem z końcówkami sznurka. Za pomocą agrafki wciągnij sznurek do tunelu.

 

16-komino-kaptur

 

I wisienka na torcie. Imienny nadruczek, o którym wspominałem na początku. O tym jak opracować grafikę na nadruk i jak go wykonać przeczytasz w mojej książce”O szyciu”, w rozdziale 8, gdzie dzielę się sposobami „na skróty” dla osób, które nie czują się mocne w rysowaniu.

Jeżeli nie chcesz kupować książki, na blogu też znajdziesz podpowiedzi: Jak wykonać nadruk farbami przeczytasz w poście o t-shircie LINK.

A jeżeli posiadasz ploter ScanNcut i, jak ja, chcesz wykonać nadruk z folii flock lub flex w tym poście (LINK) przeczytasz o przygotowaniu grafiki i przeprowadzeniu procesu.

 

A nasz kapturo-komin już gotowy! Czy to nie jest dobry pomysł na własnoręcznie wykonany prezent pod choinkę? U mnie słabo z kasą, więc w tym roku wszyscy dostaną kapturo-kominy :) Udanego szycia!

 

17-komino-kaptur

 

Ps. Tutorial tak się spodobał, że postanowiliśmy nakręcić filmik razem z Brotherem, oto on :) – mój pierwszy film załadowany na youtube, no i jeszcze vlogerem zostanę, tego brakowało!

Ten tutorial przygotował dla was Janek

 

janek-mini

 

Alicja 29 listopada 2016 o 19:53

Misrzostwo świata! Muszę to uszyć, i oczywiście na gwiazdkę dla wszystkich. Książkę właśnie też zamówiłam, jestem bardzo ciekawa swoich zdolności.


    janlesniak 29 listopada 2016 o 20:41

    Ekstra. Trzymam kciuki za zdolności – pochwal się jak coś uszyjesz :)


Daria 30 listopada 2016 o 09:42

Cudo!
Uszyję :) I dla mojego 6-latka też…
Książkę mam nadzieję przyniesie mi Mikołaj :D


    janlesniak 30 listopada 2016 o 09:48

    Daria dla młodego skróć o jakieś 5 cm szal, a kaptur o 1 cm na grzbiecie pomniejsz, żeby nie utonął w tym :)


Asia 30 listopada 2016 o 09:49

Ale piękny :) Czy mogłabym otrzymać podpowiedź jak bardzo zmniejszyć wymiary żeby był odpowiedni dla ok. 5-letniego dziecka?? Z góry bardzo dziękuję za podpowiedź :) Pozdrawiam!


    janlesniak 30 listopada 2016 o 11:42

    Dla dzieciaka szal krótszy o 5 cm a kaptur na grzbiecie mniejszy o 1 cm.


Anna 30 listopada 2016 o 10:15

Czadowe


Joanna 30 listopada 2016 o 10:30

Rewelacja. Muszę sobie uszyć ( bo ja zawsze marznę) . Potem reszcie familii można zrobić ;)


    janlesniak 30 listopada 2016 o 11:37

    Dobrze grzeje – przetestowane na sobie ;)


Agata 30 listopada 2016 o 10:52

Świetne! Muszę uczyć mężowi na gwiazdkę – ciągle narzeka, że jeszcze nic mu nie uszyłam


    janlesniak 30 listopada 2016 o 11:37

    No to sie doczekał :)) DO DZIEŁA!


Agata 30 listopada 2016 o 10:58

Super!
Szyc nie umiem, ale sprobowac moge ;-) Ksiazka juz kupiona, ale schowana w szufladzie mikolaja ;-) mam nadzieje, ze mnie natchnie ;-)

A jedna strona kaptura polarowa moze byc?
a dla 4latki o ile zmniejszyc?
mam plan stworzyc dla nas obu takie kapturki.


    janlesniak 30 listopada 2016 o 11:36

    Dla dzieciaka szal krótszy o 5 cm a kaptur na grzbiecie mniejszy o 1 cm.
    Trzymam kciuki, żeby książka zainspirowała cie do działania!
    Polar może być, byle nie za cienki.


sabina 30 listopada 2016 o 11:38

a dla 4 latka też tyle pomniejszyć? o 1 cm wszystkie wymiary na kapturze?


    janlesniak 30 listopada 2016 o 11:52

    Już dopisałem w poście :)


Agata 30 listopada 2016 o 14:55

Jeśli 1 warstwa to dresówka drapana 300, to jaka grubość 2 warstwy żeby wyszło tak dobrze jak u Pana?


Kinga 30 listopada 2016 o 15:41

Pytanie laika ;)

O ile powinnam zmniejszyć komin dla 4 latka? (i w których miejsach ;P )


    janlesniak 30 listopada 2016 o 16:12

    Cześć Kinga, to najczęściej zadawane pytanie więc jest już poprawiona informacja w opisie formy – jak zmienić ją dla dziecka, niezależnie od wieku – głowa i tak duża ;P przeczytaj opis pod grafiką w tekście.


Basia 30 listopada 2016 o 17:56

Witam, książkę juz kupiłam. Do tej pory szłam patchworki – teraz zaczynam nową przygodę. Dziękuję za książkę i podzielenie się wiedzą. Pozdrawiam serdecznie!


    janlesniak 30 listopada 2016 o 23:32

    Super – dzięki, że wybrałaś moją książkę, trzymam kciuki za nową przygodę! :)


ewa 30 listopada 2016 o 19:14

Świetny kaptur! Już kiedyś miałam taki uszyć…. ale jakoś się nie zebrałam. I super pomysł na prezent ;-)


    janlesniak 30 listopada 2016 o 23:32

    Ewka to na co czekasz? Do dzieła!
    :)


Jola 30 listopada 2016 o 21:47

To jest jakiś absolutnie genialny pomysł. Tylko teraz złapać ze 2 wieczory bez męża w domu, żeby tajny plan się nie wydał.
Ogromne dzięki za pomysł i przekazanie go!


    janlesniak 30 listopada 2016 o 23:32

    Aaaale fajnie, będzie niespodzianka! :)


Anka 30 listopada 2016 o 23:10

Znalazłam końcówki dwóch dresówek i w 1,5 godziny kapturo – komin gotowy. Co prawda bez sznurka i nadruku ale efekt świetny! Wspaniałe zakończenie dnia :)


    janlesniak 30 listopada 2016 o 23:33

    JUHU!!! Szybkie akcje są najlepsze!


Kinga 1 grudnia 2016 o 11:58

Ok, uszyłam…. ale teraz mam problem z ułożeniem tego :/ Czy można prosić o zdjęcia jak to się powinno ubierać? Bo za nic mój komin nie przypomina tego ze zdjęcia głównego :P


    janlesniak 1 grudnia 2016 o 15:54

    będziemy kręcić filmik w przyszłym tygodniu, wrzucę na fanpage’a


Marina 1 grudnia 2016 o 16:11

zamierzam uszyc dla kochanego ziecia, opozniony prezent imeninowy, bo jest Andrzejem, ale jest to kawal chlopa, no i glowe ma duza, na jaki rozmiar ten wykroj przewidziany i w jaki sposob mozna ewentualnie powiekszyc. Nie posiadam z radosci bo kopletnie nie wiedzialam co mu dac w prezencie, a tu masz takie CUDOOOOO!!!!! bardzo dziekuje ;)


    janlesniak 1 grudnia 2016 o 21:02

    Jeśli kawał chłopa to proszę powiększyć formę o 1,5 cm dookoła i dodatkowo dodać 5 cm do długości szala.


Olka 2 grudnia 2016 o 08:17

Zastanawiam się czy wyjdzie ok, jak od spodu dam coś cieplejszego – polar, minki czy jakąś inną puchatą dzianinę a z wierzchu pętelkę?
Pozdrawiam :)


    janlesniak 2 grudnia 2016 o 13:26

    Cześć Olka, jak najbardziej wyjdzie :)


Iza 2 grudnia 2016 o 11:59

Dzień dobry, jestem totalnym laikiem w kwestii szycia i doboru materiałów, w związku z czym mam pytanie odnośnie grubości dresówki. Ta jednostka którą Pan podał („gsm”), co oznacza? Na rożnych stronach z materiałami podawana jest gramatura i największa, jaką znalazłam to 290 g/m2. Czy taka wystarczy?
Pozdrawiam :)


    janlesniak 2 grudnia 2016 o 13:26

    Cześć Iza, gsm to inaczej g/m2 chodzi o wagę: to określenie ile gramów waży metr kwadratowy dzianiny. 290 jest idealna! Powodzenia!!


Magdalena 3 grudnia 2016 o 18:00

Cudny !!!! Właśnie wykroiłam :) Mam tylko jedno pytanie – czy któryś z brzegów trzeba zszywać szwem elastycznym ? Jest taka potrzeba ?


    janlesniak 3 grudnia 2016 o 19:11

    Nie trzeba, w tym modelu żaden szew nie będzie raczej rozciągany.


Justyna 3 grudnia 2016 o 21:40

Powiedz proszę, bo jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić – czy ten kaptur może być dwustronny? Dałobysię go nosić podszewką na zewnątrz?


    janlesniak 4 grudnia 2016 o 01:21

    No ba! (Wywracam oczami ;) ) wszystko przecież można nosić na lewą stronę :)). A tak na serio: to jest dwustronne wdzianko jeśli tylko ladnie zaszyjesz szczelinę na koncu!


Maryna 3 grudnia 2016 o 22:09

Panie Janie ! Dziekuje udalo sie wszystko super, ale mimo wzystkich powiekszen – za maly :( . Te 1,5 dookola i +5 na szalu, to sam raz dla mnie, mimo ze nie mam wielkiej glowy, ale i tak z trudem zakladam ta drugą „petle” na szyje :) czy mozna doszyc kawalki do dlugosci?


    janlesniak 4 grudnia 2016 o 01:17

    No pewnie, że można doszyć. Wymiary podaje troche w ciemno, bo przecież nie znam wymiarów waszych głów. Wersja 1.5 cm dookola +5 cm jest na mojej glowie na zdjeciu


Igana 3 grudnia 2016 o 23:04

Świetny tutek! Już wiem! Ja u Mikołaja zamówiłam książkę, a mój osobisty Mikołaj dostanie kapturo-komin ;-)


    janlesniak 4 grudnia 2016 o 01:13

    Aaaale piękna wymiana !!


Anna 4 grudnia 2016 o 10:28

Super pomysł na prezent.
Mam pytanie czy ta forma zawiera już zapas na szwy czy trzeba je jeszcze dodać?
Pozdrawiam


    janlesniak 4 grudnia 2016 o 11:42

    Naddatki wliczone. Ale przy bardzo grubej dzianinie można dodać :).


Grażyna 4 grudnia 2016 o 17:07

Fantastyczny.


Weronika 4 grudnia 2016 o 19:25

Janek! Tutorial bomba. Dziś uszyłam i się zakochałam w tym komino-kapturze, na pewno wstawię u siebie na bloga to będę Cię zachwalać jak się da. Ale przecież nie trzeba. Właściwy facet na właściwym miejscu :)
Dzięki za tutorial :)


    janlesniak 5 grudnia 2016 o 09:43

    Jeju – dzięki!! Jak miło! Pozdrowionka Weronika :)


Karolina 4 grudnia 2016 o 20:51

Uszyłam….MEGA!!!! Syn powiedział ze czapki już na pewno nie założy… Dziękuję


    janlesniak 5 grudnia 2016 o 09:44

    Karolina widziałem zdjęcie od ciebie na FB – jest rzeczywiście MEGA, super że młody zadowolony i chce nosić :)


Joanna 6 grudnia 2016 o 13:44

Wspaniały tutorial. Nawet ja początkująca, zrozumiałam i uszyłam:-) ale mam wielki problem, jak to się zakłada, zrobiłam z wersją supła przed szyciem….pomocy


Renata 15 grudnia 2016 o 00:03

Witam, uszyłam według wskazówek i jakiś taki duży wyszedł, za duży :/ wybrałam pętelkę 240 i gładki minky, cz to może być przyczyną? Że ta druga warstwa nie jest sztywna?


    janlesniak 15 grudnia 2016 o 17:20

    Cześć Renata. Optymalnie układa się kiedy przynajmniej jedna warstwa jest z dresówki drapanej około 300gsm i pod takim kątem są wymiary. Możliwe też, że jesteś drobniejsza niż moje kursantki ;) Proponuję zebyś swój po prostu zmniejszyła :D . Powodzenia!!


Daria 15 grudnia 2016 o 21:21

Janku… Zakupiłam dresówkę drapaną ale niestety nie jest aż tak gruba…. powiedziałabym że jest kurcze cienka….. na drugą warstwę mam zwykłą pętełkę szarą…. By było sztywniej myslisz, że między te dwie warstwy moich dresówek mogę włożyć polar? Będzie się myslisz układało jak przy grubej pętełce?
PS. UWIELBIAM CIĘ CHŁOPAKU…. Fajną pracę w to wkładasz….


    janlesniak 16 grudnia 2016 o 10:35

    Cześć Daria, myślę że pomysł z polarem jest dobry, ew z dwóch warstw drapanej dresówki.
    Dzięki za to, że doceniasz moją robotę – dzisiaj mam dzień zwątpienia więc siadło dobrze :)


Daria 16 grudnia 2016 o 11:26

:) Dzięki za szybką odpowiedź, bo za dosłownie chwil kilka siadam do maszyny….Wykroję i sprawdzę na oko czy lepiej z dwoma warstwami drapanej czy z polarem- pierwsza opcja na pewno będzie grubsza, tylko czy nie ZA gruba :) Tylko jeszcze muszę do apteki wyskoczyć, bo caaaaałkiem możliwe, że akurat przy pracy nad twoim kapturo-kominem dowiem się czy JEST mała kluska ;) Także będziesz internetowym ojcem chrzestnym :D Trzymaj kciuki :D
Ps. Pamiętaj, że wątpliwości mają ludzie inteligentni :) Idziesz dobrą drogą :)


    janlesniak 16 grudnia 2016 o 12:09

    O WOW!!!! Ale akcja. O jezu!! Trzymam kciuki – daj znać :)


Jola 22 grudnia 2016 o 10:35

Zrobiłam to!! Uszyłam mężowi, czeka gotowy (nie mąż, a kaptur :P ) na zapakowanie, ale będzie radości (no, tak zakładam!!). U aniołka zamówiłam Twoją książkę, a kaptur dostanie „aniołek” – słuszna wymiana, prawda?
Ogromne dzięki za ten przepis na świetne szycie, nawet z moimi lichymi umiejętnościami (jestem samouk, i to od kilku miesięcy, ale babcia była najlepszą krawcową w okolicy w latach 60., 70. i 80. – może geny, he he) wyszło bombowo!


    janlesniak 23 grudnia 2016 o 10:26

    W-S-P-A-N-I-A-L-E !!! :)


Karolina 2 stycznia 2017 o 21:08

Pomysł by powiedzieć młodym ludziom, że mogą sobie uszyć coś z dzianiny – oceniam jako genialny :) Sposób w jaki Pan o tym mówi – zarówno w książce jak i na blogu – jest bardzo przystępny, treściwy i nie zawiera nic zbędnego (czego pełno jest w innych pozycjach: milion opisów miliona rzeczy)… A co moim zdaniem najważniejsze: daje Pan ludziom w ręce wspaniałą zajawkę i wstęp do zainteresowania szyciem tkanin.
Wierzę, że będzie mi dane przez dzianiny wsiąknąć w szycie na tyle, żeby iść dalej, bo głowa pełna pomysłów! Marzę o samodzielnym projektowaniu, przygotowaniu wykrojów (niekoniecznie przez odrysowanie z ubrań ;p) i ubieraniu w swoje pomysły połowy kraju! ;D (no dobrze… kogokolwiek :D)
Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki aby wciąż zarażał Pan pasją szycia nowe osoby!


    janlesniak 3 stycznia 2017 o 10:35

    Pani Karolino, dziękuję bardzo za te miłe słowa :) i trzymam kciuki za Pani szycie, co do ubierania Polski – podzielimy się nią na pół ;P hyhy


Aleksandra 5 stycznia 2017 o 13:07

Kapturo-komin jest rewelacyjny! Na pewno uszyję taki dla córci. A może i dla siebie… Czapek nie noszę poza stokiem narciarskim, ale kapturo-komin to co innego :D


    janlesniak 6 stycznia 2017 o 15:07

    Właśnie o to chodziło !!! ;) czapki precz.


Kama 1 lutego 2017 o 09:36

Uszyłam! 3 szt :) Niestety wybrałam oba materiały grube w tym dla męża i jest mu za mały, ale oddam komuś mniejszemu :) nie ogarniałam tylko jak to założyć, żeby w odpowiednią stronę się wykręciło, dopiero teraz jak obejrzałam filmik to się rozjaśniło :)

Zamawiam zaraz książkę! Trzymam kciuki za dalsze sukcesy!


    janlesniak 1 lutego 2017 o 10:46

    Dzięki Kama, mam nadzieje, że książka cie zainspiruje do dalszego szycia. No a z tym szyciem tak jest, wystarczy trochę inny materiał i rozmiar może być już niewłaściwy, mama nadzieje, że znajdziesz kogoś mniejszego ;P Pozdrowionka!


Alicja 21 lutego 2017 o 18:00

Świetny patent!
W dwa tygodnie udało mi się przerobić wszystkie rozdziały z Pana książki i jestem zachwycona, tym jak klarownie wszystko Pan wyjaśnia. Nie spodziewałam się, że mi, jako laikowi ubrania wyjdą tak efektownie i bezproblemowo :)
Co do kapturokomina zastanawiam się, czy dałoby się go przyszyć do bluzy, opisanej w innym poście zamiast zwykłego kaptura. A jeśli tak, to czy wtedy powinnam darować sobie część z wywijaniem?


    janlesniak 22 lutego 2017 o 17:32

    O rany! Alicja! Uszyłaś wszystko?! Ale czad – gratuluje i się bardzo cieszę :). A co do twojego pytania to nie wszywałbym kapturo-komina do bluzy, bo on musi być taki długi do wywijania, żeby twarz i głowa się zmieściły w otworze kaptura. Choć jeśli trochę pokombinujesz to pewnie wpadniesz na to jak pozmieniać formę, żeby się udało – ja na razie nie wiem – może kiedyś to ogarnę. Jakby ci się udało pochwal się!