Obrazek nagłówka

 

 

# Wartość Szycia to akcja, którą razem z innymi szyjącymi blogerami odpalamy dziś na Instagramie. Jej celem jest pokazanie kulis naszej działalności związanej z szyciem i uświadomienie jaka ilość pracy stoi za tym, co pokazujemy w mediach społecznościowych.

Wpadliśmy wspólnie na ten pomysł podczas spotkania W Kręgu Szycioholików we Wrocławiu, które było de facto pierwszym, niezależnym zlotem szyjących twórców internetowych. Odbyło się ono we wrześniu z inicjatywy Joulenki (klik) i mojej. Zorganizowaliśmy zlot, ponieważ coraz więcej osób interesuje się szyciem. Co za tym idzie, powolutku rozkręcają się nowe miejsca i usługi związane z tym hobby, powstaje też coraz więcej blogów uczących o szyciu. Jednym słowem, środowisko się rozwija. Uznaliśmy, że warto się poznać na żywo, wymienić doświadczeniami i zrobić burzę mózgów skoncentrowaną na blogowaniu.

Okazało się, że większość z nas boryka się z podobnym problemem: brakiem świadomości i/lub szacunku do naszej pracy po stronie zleceniodawców i niestety czasem, również naszych odbiorców. Pokazując tylko efekty końcowe sprawialiśmy mylne wrażenie, że nasze szycie jest proste i szybkie jak pstryknięcie palcami. Dlatego każdy z nas prędzej, czy później zetknął się z ofertami promowania firm i marek w zamian za dwa metry materiału, lub z roszczeniowymi „prośbami” od odbiorców w stylu „daj wykrój”. Chcemy głośno opowiedzieć o tym, dlaczego to co robimy jest warte więcej niż 2 m materiału. Sami się przekonajcie zaglądając dziś i jutro na profile swoich ulubionych szyjących aktywistów internetowych.

W moim przypadku akcja # Wartość Szycia pokaże Wam jak długo pracuję nad stworzeniem video-tutorialu. Cały proces podzieliłem na siedem etapów:

  1. Projekt, czyli pomysł, dobór i przygotowanie materiałów oraz akcesoriów.
  2. Prototyp, czyli opracowanie wstępnej formy, uszycie prototypu (a czasem kilku).
  3. Scenariusz, czyli logistyczne rozplanowanie szycia i ujęć do filmu.
  4. Przygotowanie nagrania, czyli skrojenie właściwego materiału i przygotowanie pracowni do nagrania.
  5. Nagranie, czyli szycie „w świetle reflektorów”.
  6. Materiały uzupełniające, czyli przygotowanie e-form lub instrukcji konstruowania form.
  7. Obróbka zdjęć i przygotowanie postów na bloga i do prezentacji w socialmediach.

Jak myślicie ile czasu zajmuje mi ta praca? Zapraszam Was dziś na mój profil na Instagramie (klik) lub Facebook’u (klik) do oszacowania czasu jaki poświęciłem na stworzenie tutorialu szycia bluzy ze zdjęcia, wasze typy piszcie w komentarzach pod zdjęciem. W poniedziałek opublikuję odpowiedź na to pytanie. Przez następnych 7 dni będę publikował zdjęcia, informacje i instastories o kolejnych etapach z powyższej listy. Mam nadzieję, że dowiecie się czegoś ciekawego a przede wszystkim, że poznacie prawdziwą WARTOŚĆ SZYCIA.

Każdy kto chce dołączyć do akcji jest mile widziany, opublikuj swoje zdjęcie w czymś co uszyłaś/uszyłeś, oznacz je hashtagiem #wartośćszycia i napisz ile czasu zajęło ci stworzenie tego ubrania.

A dla zainteresowanych bluzą ze zdjęcia dobra informacja: Ten projekt jest tematem kolejnego odcinka Męskiego Szycia (klik), który opublikuję najprawdopodobniej w lutym 2019 :) Zatem zajrzyjcie koniecznie na mój kanał YouTube (klik) po nowym roku. A skoro jesteśmy przed Bożym Narodzeniem to być może szukacie pomysłów na prezenty. Proponuję dwie opcje.

 

OPCJA 1


Moim zdaniem najlepiej jest uszyć coś własnoręcznie, dla panów możecie uszyć krawat lub muszkę a dla pań jedną z wielu torebek, których szycie omawiałem w tym roku. Kliknij w poniższe zdjęcia żeby otworzyć listę tutoriali z cyklu męskie szycie lub toreb szycie.

 

 

 

 

OPCJA 2


A kto nie ma czasu lub ochoty na szycie, ten może swoim bliskim sprezentować jedną z moich książek „O szyciu …” lub  „Jak szyć …”. A być może następnym razem, sam/a dostanie w prezencie coś uszytego przez obdarowaną osobę, hie hie.

 

UDANYCH ŚWIĄT!

Szyciownik 9 grudnia 2018 o 21:21

Cześć,
Doskonale Was rozumiem. Sama robię kompletnie darmowy kurs szycia. Do interesu dokładam, robię to mega amatorsko, bo nie mam na przykład sprzętu do robienia dobrych zdjęć, hosting się sam nie opłaci, a gdy dostaję propozycję współpracy, to zazwyczaj darmową ;)
I choć to nie o pieniądze chodzi, to jednak warto mieć świadomość, że ludzie doceniają ciężką pracę. Bo moim zdaniem szycie jest fajne i godziny poświęcone w blogowaniu są warte tego, że ktoś będzie miał okazję nauczyć się szyć :)
Chętnie dołączyłabym do akcji, ale jak już wielokrotnie pisałam, nie mam ani instagrama ani fanpaga. Taki ze mnie internetowy dinozaurów. Ale bardzo Was wspieram! Szacun! I powodzenia!!!
Pozdrawiam,
Kasia