Ku zgrozie swojej mamy, moja siostrzenica, wraz z pójściem do przedszkola wpadła w fazę różowego szaleństwa, przed czym jej rodzice koniecznie chcieli ją (a może siebie) uchronić. Jednak kiedy stado małych dziewczynek spotyka się codziennie razem na kilka godzin, zaczyna działać jakaś magiczna siła! I tak moja siostra z nutą rezygnacji…