DIY Cykl letnie sukienki: farbowana na kostkach lodu

 

01

 

I zbliżamy się do końca wakacji! Buuu, chlip! Z drugiej strony, kiedy ten post się opublikuje, ja będę właśnie kończył, mój miesięczny urlop. Więc jest szansa, że będę stęskniony za akcją i już będę przebierał nogami, na myśl o kolejnych tutorialach, a planów jest masaaa! No, ale wróćmy do dziś. A dziś proponuję sukienkę, którą przygotowałem na początku lipca, ale jakimś dziwnym trafem wylądowała w publikacji na koniec sierpnia :).

Otóż jeszcze w czerwcu, Magda, która zawitała u mnie na przyspieszonej wersji kursu,podczas rozmów wspomniała coś o farbowaniu na kostkach lodu. Co? Ale egzotyka, trzeba spróbować. Poleciałem do Outletu tkanin, po białą dzianinę, zamroziłem hektolitry wody w formie serduszek (ale obciach! wygadałem się, tak mam lód do drinków w kształcie serduszek. Takie na walentynki mieli w Ikei, ale co ja poradzę, no ten kształt najłatwiej wyskakuje z foremki, w przeciwieństwie do pier..lonych rybek, którym ogonki zawsze zostają… Więc jak odkryłem to w 2103, to w 2014 kupiłem już kilka sztuk) zaraz zaraz, zagadałem się. Wybaczcie ten wstęp, od dwóch dni siedzę i piszę tutoriale na sierpień – to jest już piąty – tęsknię za rozmową z ludźmi ;) hyhy. No więc bez zastanowienia zebrałem wszystko co potrzebne (jak mi się wydawało) i ustawiłem instalację na noc (bo to całą noc się farbuje, takie czary). No cóż,, teraz już wiem, że warto najpierw się wyedukować za pomocą internetu, a dopiero potem działać. Dopiero 3 sztuka była satysfakcjonująca (to ta, w której oglądacie Justynę na zdjęciu powyżej), ale przynajmniej opanowałem farbowanie na kostkach lodu i opowiem wam wszystko czego się nauczyłem. Okazało się, że to właśnie na kostkach lodu otrzymuje się efekt różnokolorowych batików (batiki to farbowanie z węzłami – bęęęędą osobne posty o farbowaniu ;). Do dzieła, najpierw przygotujemy „płótno” pod nasze arcydzieło.

 

Edit: Od czasu, kiedy opublikowałem ten post dużo się zmieniło, między innymi napisałem trzy książki o szyciu. Być może jedna z nich Cię zainspiruje.

„O szyciu, prosto, kreatywnie i modnie” – w moim pierwszym poradniku omawiam konstruowanie i szycie prostych ubrań z dzianiny.

„Jak szyć spódnice i sukienki” – w kontynuacji rozgryzamy wspólnie modelowanie i szycie ubrań z tkanin. 

„SzyjeMY torebki i akcesoria” – a w najnowszej książce na warsztat wziąłem dodatki home decor, torby i plecaki. 

Zatem do wyboru do koloru – wypróbuj temat, który Cię najbardziej interesuje. Mam nadzieję, że uda mi się zarazić Cię bakcylem szycia

 NIECH ISKRY LECĄ SPOD IGŁY!

 

 

03

 

Przygotuj:

  • 1 m BAWEŁNIANEJ dzianiny szerokiej na 160-180 cm. Białą, bawełnianą dzianinę kupiłem tu (Outlet Tkanin). Jest szeroka na 185 cm, więc sukienka mogła być mocno rozkloszowana! Jeżeli chcesz uszyć sukienkę dłuższą od mojej, kup: 1 x długość sukienki + 10 cm dodatku. Bawełna dlatego, że najlepiej przyjmuje barwnik.
  • Papier do form, linijkę i pisaki.
  • Metr krawiecki, pisak do materiałów, nożyce krawieckie, szpilki i nici.
  • Barwniki (kupisz je w pasmanterii lub sklepie z art. chemicznymi), najlepsze efekty uzyskuje się dobierając kolory z jednej gamy, przygotuj po dwie saszetki. Ja wybrałem cytrynowy, żółty, pomarańczowy i czerwień. A do drugiej wersji (zdjęcia na końcu posta) błękit, turkus, seledyn i niebieski.
  • 4 saszetki sody oczyszczonej.
  • mnóstwo lodu!
  • Swój top lub t-shirt, wybierz dopasowany, ale nie zbyt obcisły model. Użyjemy go jako podstawy do formy.

 

Forma i Krojenie:

Potrzebujemy formy na połówkę topu. Jak odbić formę ze swojego topu dowiesz się TUTAJ, możesz też użyć swojego topu, składając go na pół i dokładnie rozprostowując jego kształt tak, aby materiał nigdzie nie był naciągnięty lub zmarszczony. Jest to forma dokładnie opisująca twój tułów. Jeżeli nie masz topu, przygotuj formę na bazie swojego t-shirta, narysuj w niej głębszy dekolt i popraw kształt pach tak, aby wyglądała jak top – patrz zdjęcie poniżej. Na formie połówki topu narysuj poziomą linię, na wysokości pachy, powinna ona być prostopadła do środka topu – od tego miejsca będziemy odmierzać długość. Przyłóż formę do siebie i ustal jaką chcesz nadać długość sukience, mierz od poziomej linii, którą narysowałaś.

Złóż dzianinę dwukrotnie na pół, aby otrzymać wąski prostokąt z czterech warstw (jeżeli materiał jest w kominie, złóż go tylko raz na pół), po to aby wyciąć za jednym razem przód i tył, które będą symetryczne. Dzianina powinna się rozciągać w szerz sukienki, a więc na poniższym zdjęciu bardziej elastyczna jest wzdłuż krótszego boku. Przyłóż formę połówki topu tak, aby środek dekoltu stykał się z krawędzią (tam gdzie dzianina jest dwukrotnie zagięta), a jego dół był odsunięty o około 5 cm od tej krawędzi. Odmierz długość sukienki + 1 cm (na podwinięcie) w trzech miejscach:

  1. na zagiętej krawędzi,
  2. na środku topu po skosie,
  3. na boku – od dna pachy do przeciwnej krawędzi materiału – tu od razu narysuj prostą linię – to będzie bok sukienki.

Teraz 3 wyznaczone punkty połącz w płynny łuk, który zaczyna się pod kątem prostym do boku sukienki, a kończy się pod kątem prostym do zagiętej krawędzi. Odrysuj kształt pachy i dekoltu, oraz ramienia.

 

04

 

Wytnij formę koniecznie dodając po 1 cm dodatku na szwy wokół pachy, ramienia i dekoltu. Na boku nie dodawałem dodatku, ponieważ sukienka i tak jest dosyć szeroka. Na dole nie dodawałem dodatku, ponieważ wliczyłem go w długość sukienki. Jeżeli chcesz, zróżnicuj głębokość dekoltu przodu i tyłu. Na zdjęciu poniżej wyciąłem płytszy dekolt – to będzie dekolt tyłu. W ten sposób wycięłaś 4 ćwiartki sukienki, a że środek jest na zgięciu materiału, to po rozłożeniu otrzymasz tył i przód.

 

05

 

Teraz wyjmij wewnętrzną warstwę materiału – to będzie tył. Przód pozostaw złożony na pół i wytnij w nim kształt głębszego dekoltu.

 

06

 

Po rozłożeniu otrzymasz symetryczny tył i przód, różniące się głębokością dekoltu.

 

07

 

Teraz ŚCIĄGACZE – nareszcie coś nowego! Dowiesz się jak wszywać ściągacz. Tą metodą można wykańczać wszystkie dzianiny, najczęściej stosuje się ją w t-shirtach i bluzkach wokół dekoltu. Najpierw zmierz obwód dekoltów i pach, aby ustalić długość ściągacza. Uwaga! mierz w odstępie 1 cm od krawędzi – tam, gdzie wykonasz szew doszywając ściągacz, pamiętaj, że w ramieniu masz też 1 cm dodatku na szwy, jego nie uwzględniaj mierząc obwody. Najprościej jest to zrobić układając w pionie metr krawiecki, kawałek po kawałku, wokół dekoltów i pach.

 

08

 

Teraz zsumuj obwód dekoltu przodu i tyłu, oraz pomnóż obwód pachy x 2 (pacha w przodzie i tyle jest taka sama). Aby ściągacz nie odstawał musi mieć nieco mniejszy obwód od łuków, do których go przyszywamy. Obwody łuków (w tym wypadku suma dekoltów i suma pach) pomniejszamy o 8-12 % w zależności od elastyczności dzianiny. Im bardziej dzianina jest elastyczna i rozciągliwa tym bardziej zaniżamy obwód. W bawełnianym dżerseju pomniejszam o 10%.

Ustal szerokość ściągacza, najlepiej wyglądają takie na 0,5 do 1 cm. Powyżej 1,5 cm, trzeba użyć materiału, który nazywa się ściągaczem (w istocie jest to prążek 1 x 1, lub 2 x 2, jest on bardzo elastyczny i sprężysty). Powyżej 1,5 cm szerokości ściągacza, obwód trzeba zaniżyć nawet więcej niż 12% – metodą prób i błędów.

Wytnij paski o szerokości 4 cm, jest to 2 x szerokość ściągacza + 2 cm na szwy (mój ściągacz planuję na 1 cm szerokości), i o długości obwodów dekoltu i pach, zaniżonych o odpowiednią ilość. Potrzebujesz jednego paska do dekoltu i dwóch do pach.

 

09

 

Szycie:

Jak wiadomo dzianinę najlepiej szyć na overlocku, ponieważ szew wykonany na tej maszynie jest elastyczny, overlcok od razu ścina i obrzuca krawędzie, a mechanizm dyferencyjny (dwie pary ząbków transportujących materiał, które mogą pracować w różnym tempie) pozwala zapobiegać rozciąganiu i falowaniu szwów. W pierwszej kolejności zszyj ze sobą boki i ramiona sukienki – złóż przód z tyłem tak, aby stykały się prawymi stronami materiału i szyj na lewej stronie.

 

10

 

Następnie obrzuć dół sukienki. Ponieważ mam zamiar zostawić szew overlockowy bez podwijania, dobrałem nici kolorystycznie pasujące do planowanych kolorów farbowania. Paski do ściągaczy złóż na pół i zszyj na krótszych krawędziach, tak aby każdy utworzył zamknięty obieg.

 

11

 

Teraz zaprasuj każdy pasek wzdłuż na pół – szew overlockowy schowa się do wewnątrz.

 

12

 

Najtrudniejsze! Upnij paski wokół dekoltu i pach, tak aby nieobrębione krawędzie, w dekolcie (i pachach), stykały się z podwójnymi, nie obrębionymi krawędziami w paskach. Paski są krótsze, więc upinaj je tak, aby nadmiar obwodu dekoltu (i pach) równomiernie rozprowadzić na całym pasku – między szpilkami powinien być naprężony pasek i nieco luźniejszy fragment dekoltu (lub pachy). Zszywając je ze sobą, będziesz rozciągać pasek do długości fragmentu dekoltu (lub pachy). Dzięki temu po szyciu i zaprasowaniu, ściągacz „położy się” na łukach i będzie trzymał kształt dekoltu. Jeżeli naciągniesz zbyt mocno pojawią się zmarszczki wokół dekoltu, jeżeli naciągniesz zbyt słabo, ściągacz będzie odstawał.

Za pierwszym razem to może być trudne, ale trening czyni mistrza. Przed szyciem upewnij się, że równomiernie rozprowadziłaś obwód dekoltu. Jeżeli nie ma co rozciągnąć, zmniejsz obwód pasków (mogły się rozciągnąć podczas prasowania). Jeżeli trudno jest ci rozciągnąć fragment paska do fragmentu dekoltu, oznacza to, że różnica jest zbyt duża – przesuń szpilkę tak, aby nadmiar dekoltu był bardziej równomiernie rozprowadzony. No mógłbym jeszcze długo o tym pisać, podczas gdy to jest coś, co trzeba kilka razy zrobić, popełnić kilka błędów, poprawić i złapać tak zwane „wyczucie”.

 

13

 

Ustaw szerokość szwu na najwęższą, i szyjąc kontroluj cały czas położenie stopki na pasku, aby nie zrobić zbyt wąskiego, lub zbyt szerokiego ściągacza. Ważne, aby ściągacz był szerszy niż sam szew overlockowy. Jeśli będzie węższy, może nie utrzymać napięcia szwu i będzie się wywijać.

 

14

 

Po zszyciu zaprasuj ściągacze na prawą stronę, chowając szew overlcokowy do wewnątrz. Jeżeli szyjesz na zwykłej maszynie, możesz użyć stębnówki (prosty ścieg), ponieważ dekolt jest na tyle duży, że nie będziesz go rozciągać podczas wkładania sukienki. Naddatek zetnij tak, aby był węższy niż wystająca część ściągacza.

 

15

 

Jeżeli mimo wszystko szew wywija się na wierzch, wykonaj przeszycie wokół dekoltu, chwytając naddatki pod spodem. Na zdjęciu poniżej zobaczycie, mój mikroskopijnych rozmiarów ściągacz z tyłu – to dlatego, że poprawiałem szew i ściąłem za dużo – zdarza się, phi, to nie koniec świata, to tylko nierówny ściągacz ;), w takim przypadku szew dookoła dekoltu jest niezbędny. No to nasze podobrazie gotowe!

 

16

 

Farbowanie:

Opiszę wszystko czego się nauczyłem, ale tak czy siak zamieszczam też filmik – świetna relacja z całego procesu. Przede wszystkim przygotuj dobrze stanowisko pracy. Barwniki ekstremalnie farbują wszystko czego dotkną, tak więc folia, no i … gumowe rękawice – ja się w to nie bawię, ale wiecie, potem biegam 4 dni z kolorowymi rękoma ;P

 

 

  • Przygotuj roztwór sody – 4 saszetki rozpuść w 3,5 litra letniej wody (na filmiku proponują, aby zrobić z tego roztworu kostki lodu i zmieszać je ze zwykłymi – ale komu by się chciało tyle z tym pier..lić? ;)  Przy trzecim prototypie gonił mnie już czas, więc użyłem lodu z czystej wody, efekt jet ok.
  • Namocz sukienkę w tym roztworze przez minimum 2o minut.
  • Przygotuj kratę i podstawkę – nie miałem nic innego więc użyłem kraty i blachy z piekarnika ;). Chodzi o to, żeby woda z barwnikiem z roztopionego lodu mogła jedynie przesiąkać przez sukienkę,  i żeby materiał się nie moczył, w tym co spłynie.
  • Delikatnie odsącz sukienkę i ułóż na kratce.
  • Rozłóż na niej lód tak, aby kompletnie ją zakrywał – to ważne, aby proszek barwnika nie dostał się podczas posypywania bezpośrednio na dzianinę. Niektóre ciemniejsze kolory (jak np. czerwony) mają w składzie różne podkolory, i jeśli proszek spadnie na mokrą dzianinę, zanim się rozpuści i podkolory się wymieszają, mogą powstać brzydkie plamy, np. czarne, albo ciemno fioletowe (tego się nauczyłem w prototypie 1).
  • Teraz rozsyp barwniki na lodzie, jeżeli chcesz uzyskać efekt różnych przenikających się  kolorów, stwórz wyspy kolorystyczne np. z żółtego i pomarańczowego barwnika, a na koniec wypełnij przestrzeń między nimi cytrynowym. Czerwonym, jako że jest ciemniejszy, podsyp tylko na samym końcu krawędzie( w drugim prototypie kolor, na którym najbardziej mi zależało rozsypałem wszędzie i w procesie zmieszał się z pozostałymi, dając bardziej jednolity odcień).
  • Pozostaw na całą noc, a może i dłużej, zależy od temperatury powietrza. Teraz lód topiąc się powolutku będzie rozpuszczał barwniki, i kolorowa woda w niekontrolowany sposób będzie się sączyć na sukienkę. :) FASCYNUJĄCE.
  • UWAGA! Jest to proces, którego w pełni nie da się skontrolować, także licz się z niespodzianką …większą lub mniejszą :)

 

17

 

18

 

Polecam zrobić to wieczorem , bo w ciągu dnia jest się jak na szpilkach – ciągle się podchodzi i ogląda, i przesuwa, i dotyka, i się martwi, że coś wychodzi albo i nie :) A jeżeli proces spokojnie odbywa się w nocy, to rano macie takie uczucie jakby święty mikołaj przyszedł, i nie wiecie co wam przyniósł, i biegniecie podekscytowani do łazienki i, daj boże, się cieszycie!! Ja się cieszyłem.

 

02

 

A tu proszę: prototyp numer 2. Chciałem żeby był błękitny jak laguna, ale rozsypałem ten błękit drżącymi rękami po całym lodzie, nie zauważając dwóch seledynowych wysp na środku (sproszkowane barwniki mają bardzo intensywny i ciemny kolor, i zanim się rozpuszczą trudno go rozpoznać). W nagrodę dostałem piękną, acz zdecydowanie zbyt zieloną niespodziankę.

 

19

 

20

 

O taką właśnie!

 

21

 

A kiedy sukienka ci się znudzi możesz zebrać dół i zawiązać na boku tworząc top. A jeżeli, węzeł wydaje ci się zbyt gruby, a sukienki już nie nosisz, zetnij po skosie od biodra do dołu  i rozetnij przeciwny bok, tworząc końcówki do wiązania. Na zdjęciu niżej Justyna jest w niepociętej sukience (a właściwie topie).

To co Mrozimy wodę? Zamiast whiskey proponuję sukienkę na kostkach lodu!

 

22